równanie trawnika
szło ciężko więc następnego dnia z pomocą przyszli bracia
szło ciężko więc następnego dnia z pomocą przyszli bracia
Nadeszła pora na wiosenne porządki :)
Tuż przed Wielkanocą pożegnaliśmy z wielką radością przyczepę ostatniej ekipy i można było wreszcie ogarnąć ogród.
W piątek wkroczył do akcji kolejny koparkowy średnio kumający o co nam chodzi i przerzucający ziemię z konta w kąt dla nabijania czasu, no ale jakoś to przeżyliśmy.
Najgorsze było równanie i grabienie oraz wybieranie kamieni... dobrze, że nie mamy wiekszej działki ;)
Skorzystaliśmy z patentu znalezionego na YT i trochę zostało wyrównane paletą :)
za wiele się ostatnio nie działo, zimą jedynie odwiedzaliśmy budowę w ramach spacerów z dzieckiem :)
a w głowie wciąż nowe pomysły na ogród, ogrodzenie i wykończenie
Wczoraj ekipa zakończyła prace nad dachem i oficjalnie zamkneliśmy SSO :) Nareszcie :)
Wiecheć zawieszony, urządziliśmy na koniec ognisko z kiełbaskami i napiliśmy się z ekipą :) Było wesoło :D A ekipa naprawdę świetna, fachowa, szkoda, że nie trafiliśmy na nich wczesniej. Dziś się powoli zbieramy, żeby zacząć sprzątać działkę :)
Dziś pogoda nie rozpieszczała, wiało strasznie ale przynajmniej bez deszczu.
Dobrze, że zdecydowaliśmy się na mocniejszą papę, bo zwykłą by już dziś wiatr poszarpał ekipie przy układaniu. Wyrwało im materiał z rąk ale nic się nie uszkodziło. Po zwykłej na tekturze zostały by strzępy.
Poddasze robi się coraz bardziej przytulne, chociaż i coraz bardziej ciemne ;)
... stryszek
... i widoki z dachu ;)
Komentarze